Piosenka Dnia: Nocny Supersam – Erotyk Warszawski

Piosenką Dnia zostaje kompozycja “Erotyk Warszawski″ zespołu Nocny Supersam, która pochodzi z ich debiutanckiego albumu „Plac Zabaw”:

NOCNY SUPERSAM – EROTYK WARSZAWSKI
PLAC ZABAW
WYDANIE WŁASNE 2014

O Wawrzyńcu Dąbrowskim zaczęto już mówić, że jest warszawskim Kubą Ziołkiem. Człowiekiem o wielkim muzycznym talencie i nieokiełznanej potrzebie tworzenia. Nocny Supersam to już jego czwarty, równolegle działający projekt (obok Letters from Silence, Frozen Lakes i Henry David’s Gun) prezentujący zupełnie inną twarz twórczej wrażliwości tego artysty. Jestem pełen podziwu. Chociaż rzecz byłoby wielką niesprawiedliwością nazywać ten zespół projektem Wawrzyńca. To pełnoprawny kolektyw gdzie każdy ma do odegrania ważną rolę, a na muzycznym froncie partneruje naszemu bohaterowi świetna wokalistka, Agata Fijewska-Sękulska.

Nocny Supersam to grupa wpisująca się w piękny nurt warszawskich bardów. Tej skromnej grupy artystów, którzy swą wielką miłość do stolicy ubierają w szczere i gorzkie słowa prawdy o tym wewnętrznie połamanym mieście. To stolica z perspektywy dwudziestoparolatka – trzydziestolatka, człowieka odkrywającego prozę życia wczesnej dorosłości. To bolesna refleksja nad codziennym życiem w pośpiechu, potrzebą bycia najlepszym, bycia na bieżąco ze światem. To bezsenne noce w łóżku, w wynajętym mieszkaniu, albo kolejny kieliszek w hipsterskim barze nad Wisłą. Coś z czym może korespondować większość moich rówieśników.

Opisywany tu „Erotyk Warszawski” to przepiękna prośba o miłość, pełna nadziei i melancholii. Wiara w to, że nawet w tym dzikim mieście można znaleźć odrobinę uczucia. Zaiste, pisząca teksty dla zespołu Natalia Fijewska-Zdanowska jest istotną częścią kolektywu. Muzycznie zaś jest to wspaniała alternatywno-gitarowa ballada balansująca na granicy eleganckiego, subtelnego popu. Oprócz przejmującego śpiewu Agaty duże wrażenie robi partia gitary zainspirowana odrobinę zimnofalowym graniem z lat osiemdziesiątych. Do tego ujazzowiona (brzmi jak uduchowiona ;)) sekcja rytmiczna i mamy pełen obraz fantastycznego utworu. Nocny Supersam rzuca tutaj pomost pomiędzy czasami późnego PRLu, a brzmieniami na wskroś nowoczesnymi.

Warszawa z okładki płyty „Plac Zabaw” jawi się jako dziwaczna sklejka betonu i krzykliwych reklam. Jest miastem z połamaną tożsamością, koślawym dzieckiem komunizmu i kapitalizmu. Pobudowanym bez ładu i składu, chaotycznym jak życie w nim samym. Gdzieś w tym żelbetowym labiryncie kryją się spalone resztki przedwojennej świetności, tak jak jej młodzi mieszkańcy noszący w sobie storturowaną, ale nie zniszczoną do końca nadzieję. Trudno pokochać to miasto, a jeszcze trudniej się od niego uwolnić. O tym właśnie jest muzyka Nocnego Supersamu.

plac zabaw

Reklamy
  1. Naprawdę warto

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: